Tysiące świec jaśniało w całym pałacu Cesarz naprzód wszedł do pokojów księżnej, gdzie go familia przyjmowała
(Ksawery Prek)
|
Z dziejów SieniawyWojny i Rozbiory
Gośćmi Czartoryskich bywali m. in.: Zorian Dołęga Chodawski - zbieracz pamiątek arecheologicznych
i etnograficznych, Adam Kłodziński, Krystyn Lach Szyrma, Wincenty Lessel, ks. Franciszek Siarczyński,
Feliks Bernatowicz, autor głośnej wtedy powieści "Pojata córka Lezdejki" oraz zapomniany dziś poeta Albert Mier.
Prowadzono tu dyskusje literackie i naukowe. Nie brakowało też licznych bali, zabaw oraz przedstawień teatralnych.
26 XII 1818 roku Sieniawę odwiedził wracający z Akwizgranu do Rosji car Piotr I Wielki. Scenę,
kiedy car wchodzi do sali pełnej zgromadzonego i oczekującego na prezentację towarzystwa, prowadząc pod rękę gospodynię domu,
ks. Izabellę, utrwalił na akwareli Ksawery Prek. Ponadto zapisał on:
Nigdy nie widziałem tak świetnego zgromadzenia ani piękniejszych postaci, jaką miała nasza sala, która nigdy z tej strony nie odznaczała się (...).
Tysiące świec jaśniało w całym pałacu. Cesarz naprzód wszedł do pokojów księżnej, gdzie go familia przyjmowała.
Car odmówił skorzystania z noclegu, ponieważ obawiał się posądzenia o chęć zyskania sobie sympatii galicyjskich Polaków,
a to nie byłoby mile widziane na dworze wiedeńskim.
Po śmierci ks. Adama pałac sieniawski stał się miejscem opustoszałym. Jego syn przebywał głownie za granicą.
Jedynie w czasie Świąt Bożego Narodzenia wydawał coroczny bal dla okolicznego ziemiaństwa.
Od poł. XIX wieku Sieniawa nie odgrywała już większego znaczenia. Stanowiła jedną z wielu znajdujących się w okolicy rezydencji wielkopolańskich.
W XVIII w. zasadnicza funkcja miasta ulegała pewnym zmianom. Funkcja portowa dominowała do roku 1772,
z tym, że zmieniła się specyfikacja prowadzonego transportu rzecznego na rzecz usług transportowych.
Sieniawa utraciła swój obronny charakter. Kiedy sytuacja polityczna kraju nieco się ustabilizowała, zwłaszcza po zakończeniu wojen północnych i zażegnaniu
niebiezpieczeństwa najazdów tatarskich i tureckich, umocnienia miasta i dworskie stały się zbyteczne.
Fortyfikacja dworu została rozebrana przed 1781 rokiem, natomiast
umocnienia obronne otaczające miasto pozostawiono dla utrzymania porządku i bezpieczeństwa mieszkańców, głownie nocą.
Po I rozbiorze Polski w 1772 roku wpływy możnowładcze Czartoryskich na władze administracyjne kraju (rząd austriacki) gruntownie się zmieniły.
Zaszły też niekorzystne zmiany funkcjonalne miasteczka, bowiem w związku z odcięciem Sieniawy poprzez kordon graniczny od północnej części Polski, San utracił znaczenie żeglownej rzeki, a miasto swe znaczenie targowiska nadrzecznego.
Mimo osłabienia gospodarczego i upadku transportu rzecznego, z końcem XVIII w. ludności w miasteczku przybyło.
Jej liczba łacznie z mieszkańcami przedmieść wynosiła ponad dwa tysiące, z czego połowę stanowili Żydzi,
których np. w 1765 roku było 1045 i zamieszkiwali w 288 domach.
U progu XIX wieku Sieniawa była jedynie rynkiem lokalnym z nowymi przepisami administracyjnymi, cechowymi zwolnieniami targowymi.
Podlegające częstym zmianom zarządzenia celne austriackie poważnie utrudniały transport rzeczny. Z czasem jednak rozwijał się handel,
czemu sprzyjało utworzenie w 1784 roku linii pocztowej Jarosław - Zamość przez Sieniawę oraz przede wszystkim położenie
miasteczka blisko granicy i komory celnej. Ze względu na tę ostatnią cechę zaczęli ściągać tu nowi osadnicy wywodzący się
głównie z ludności żydowskiej i niemieckiej zachęconej perspektywą intratnych interesów i nietrudnych zarobków.
Po wybuchu Powstania Listopadowego, w Sieniawie i okolicach znalazło się wielu ochotników śpieszących brać w nim udział.
Podobnie było w trakcie Powstania Styczniowego. Na miejscowych cmentarzu na płytach nagrobnych widnieją nazwiska wielu z nich:
Tadeusza i Władysława Hemplów - synów Stanisława, kapitana gwardii wojsk napoleońskich,
Floriana Gardziela z Pruchnika walczącego w oddziałach Czechowskiego, Jeziorańskiego,
Waligórskiego i Śmiechowskiego, aptekarza Aleksandra Mańkowskiego - żołnierza powstańczego oddziału Lelewela - Borelowskiego,
Jana Ligmana - agronoma i burmistrza Sieniawy walczącego w oddziałach Jeziorańskiego i Langiewicza,
Eustachego Sokulskiego i jego brata Kazimierza, którzy walczyli wraz ze swymi ojcami pod dowództwem Kurowskiego i Langiewicza. Ponadto wielu innych.
Mieszkańcy Sieniawy pomagali powstaniu, świadcząc pomoc materialną w postaci dostawy żywności, odzieży, leków dla walczących Polaków.
Z początkiem XIX wieku sytuacja gospodarcza Sieniawy zaczęła się z wolna stabilizować i poprawiać,
by w końcu nastąpiła faza rozwoju wspomagana ponownym uruchomieniem spływu rzecznego. I tak w II poł. XIX wieku
miasteczko miało status silnego ośrodka handlowego oraz ośrodka administracyjnego złożonego z 26 nadsanowych gmin.
W skorowidzu z 1855 roku wszystkich miejscowości znajdujących się na obszarze Galicji i Lodomerii Sieniawę
wymieniano w obwodzie przemyskim. W tym czasie była tu poczta z telegrafem, parafia obu obrządków,
dworski obszar Czartoryskich, urząd podatkowy, od 1888 roku żandarmeria, także apteka. Zgodnie z zarządzeniem z 1856 roku,
w czwartki odbywały się cotygodniowe targi.
Tradycyjnie funkcjonowały w Sieniawie cztery cechy rzemieślnicze: murarze, szynkownicy, tkacze, szewcy.
Wszystkie zorganizowane według przywileju Augusta Czartoryskiego z 1740 roku, a zatwierdzone dekretem galicyjskiego gubernium z 1788 roku.
Cechy te z czasem utraciły swe znaczenie, oprócz murarzy, dzięki którym Sieniawa była znana
w Galicji jako osada "murarska". Słynęli oni ze swych zdolności, zgłębiali tajniki murarskie w tutejszej szkole dla murarzy.
Zgodnie z tradycja, murarze na wiosnę, po św. Wincentym (5 IV) wyruszali w szeroki świat w poszukiwaniu pracy.
Następnie powracali późną jesienią, a w zimie zajmowali się tkactwem.
Każdy cech posiadał własny ołtarz w kościele farnym, o który musiał dbać i dostarczać do niego woskowe świece.
Członkowie bractwa cechu asystowali w trakcie nabożeństw. W Wielki Tydzień pełnili straż honorową przy Bożym Grobie,
odziani w specjalne stroje tzw. "Turki", czyli czarne sukmany - czamary i czapki tureckie ozdobione czerwonym piórem.
Do zakładów przemysłowych mniejszego rodzaju należały wtedy: łaźnia, rzeźnia miejska, młyn i cegielnia,
natomiast samodzielne przedsiębiorstwa koncesjonowane prowadzili murarze: Błotnicki, Jabłoński, Łańcuccy, Michalski,
Mikulski, Rysiakiewicz, Sękiewicz, Szkolniccy. Koncesję mieli również kowal i kominiarz.
Sieniawski obszar dworski Czartoryskich obejmował jedenaście rolniczych całości majątkowych, tj.:
Sieniawę, Adamówkę, Cieplice, Dobczę, Dąbrowice, Dybków, Krasne, Majdan Sieniawski, Rudkę i Wylewę.
Spolonizowane od poł. XIX wieku były w Sieniawie dwie następujące szkoły:
- Starsza szkoła ludowa męska, w 1863 roku przekształcona na trywialną, a w 1874 roku publiczną ludową męską.
Wówczas było w niej 5 klas, 302 uczniów, 6 nauczycieli.
- Szkoła żeńska, która powstała w 1897 roku. Siedzibę miała w ratuszu, potem w tzw. Czerwonej kamienicy
przy ul. Kościuszki. W szkole tej uczyło się 314 dzieci, a nauczało 6 nauczycieli.
W Sieniawie funkcjonowało kilka stowarzyszeń, jak: Towarzystwo Szkoły Ludowej, Koło Sieniawskie (1893 r.), Katolickie Towarzystwo Mieszczańskie,
Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" (1919 r.), Kasyno (1888), Ochotnicza Straż Pożarna "Orzeł" (1880), Towarystwo Dobroczynne,
Zydowskie "Bikum Cholium" (1890). Inne organizacje o charakterze gospodarczym, jak: Dniestr, Slawia, Florianka,
Towarzystwo Zaliczkowe (1890), Stowarzyszenie Spożywcze Katolickie (1890), czy wzajemna Pomoc Rękodzielników (1902).
W roku 1898 społeczność sieniawska ufundowała pomnik-obelisk Adama Mickiewicza, zaś w 500 rocznicę bitwy pod Grunwaldem
pomnik Władysława Jagiełły. Pomnik ten stał obok ratusza, niestety, został zniszczony w 1940 roku.
Na przełomie XIX i XX wieku w Sieniawie mieszkało 3638 ludzi, w tym: 1361 rzymskokatolików, 67 grekokatolików,
2102 Izraelitów, 108 osób zaś mieszkało na obszarze dworskim.
Zanim wybuchła I wojna światowa Austriacy wybudowali okopy na "Sławgórze", od wschodniej strony miasteczka. Nie zdążyli jednak z nich skorzystać,
bowiem pobici musieli wycofać się z terenu byłego Królestwa za linię Sanu do Galicji. Liczni mieszkańcy Sieniawy zmuszeni byli
iść na wojnę w mundurach austriackich. Inni wstąpili do Legionów, o czym przypomina tablica pamiątkowa na "Sokole".
Austriacy wycofali się z Sieniawy, zaraz za nimi weszły oddziały kozackie i rosyjskie.
Działania wojenne przesunęły się bezpośrednio na linię Sanu w maju 1915 roku, kiedy ofensywa austriacka przełamała front pod Gorlicami.
Miasteczko dla armii austriacko - niemieckiej służyło jako przyczółek mostowy. Wówczas doznało poważnych zniszczeń:
rynek zamienił się w stertę gruzów, spłonęła fara, zniszczeniu uległy domy podcieniowe. Pociski artyleryjskie wywołały w środowisku szereg pożarów.
Wielu mieszkańców straciło życie w trakcie walk oraz wskutek chorób:
tyfusu i cholery. Zmarłych chowano na cmentarzu w pobliżu wsi Wylewa. W listopadzie 1918 roku Sieniawa znalazła się w niepodległej Polsce.
W miateczku nastąpiły znaczne straty ludności w związku z działaniami wojennymi oraz zmianą koniunktury gospodarczej.
W latach trzydziestych pogarszały się i tak juz znajdujące się w stanie kryzysu stosunki społeczno-gospodarcze.
Wzrastało bezrobocie, malały możliwości zarobkowe, co odczuwali zwłaszcza murarze. Wskutek nędzy mas robotniczych doszło
w 1931 roku do strajków robotników w Czercach, Cieplicach, Piskorowicach.
W 1934 - 1935 akcja strajkowa nasiliła się głównie wśród okolicznej młodzieży wiejskiej np. w Piganach.
W sierpniu 1937 roku w trakcie strajku chłopskiego doszło do starcia z policją. Zginęło wówczas 15 chłopców.
Wydarzenia te miały miejsce w Majdanie Sieniawskim.
Wkrótce doszło do wybuchu II Wojny Światowej. W pierwszej dekadzie września Niemcy zajęli Sieniawę.
Końcem września w efekcie paktu niemiecko-radzieckiego, wytyczono linię demarkacyjną przebiegającą na północ od miasteczka na rzece Lubieni
- prawobrzeżnym dopływie Sanu. Sieniawa znalazła się na terenie zajętym przez wojska radzieckie.
W tym czasie dokonano wielu wywózek polskich rodzin na tereny Związku Radzieckiego głównie do Besarabii i Kazachstanu.
Aresztowań dokonywano zimą w nocy i po przewiezieniu furmankami do stacji kolejowej w Surochowie i przesiadce
w bydlęce nieogrzewane wagony transporty docierały do celu, najczęściej w bezludne stepy.
Większość zesłanych nie powróciła, umierając z powodu chorób. Młodzi poborowi zaciągnęli się do formowanych wojsk polskich.
Sowieci zniszczyli w Sieniawie pomnik króla Władysława Jagiełły, wzniesiono pomnik Lenina, który wysadzili partyzanci AK.
Po uderzeniu Niemiec na ZSRR końcem czerwca 1941 r. Sieniawa znalazła się pod okupacją niemiecką.
Wówczas w wyniku 3-dniowych bombardowań lotniczych miasto uległo ogromnemu zniszczeniu, w lipcu przeprawę wojsk niemieckich przez rzekę San
w pobliskim Ubieszynie wizytował sam Adolf Hitler. Rozpoczął się terror okupanta, młodych ludzi wywożono
na roboty przymusowe do III Rzeszy, w centrum i północnej stronie miasta utworzono getto - obóz przejściowy
dla ludności żydowskiej przywożonej z Czech, Węgier, Francji, Belgii, Niemiec. Komendant getta Franc Zajdel słynął z okrucieństwa,
osobiście wykonując egzekucje, nakładał kontrybucje i okup, a po ogołoceniu odsyłano więźniów do obozu w Pełkiniach lub Oświęcimiu.
Miejscowa ludność uczestniczyła w ruchu oporu przeciw okupantowi. Należeli do oddziałów leśnych Armii Krajowej por. Jana Totha ps. "Pewa",
kpt. Józefa Zadzierskiego ps. "Wołyniak" oraz "Radwana" i "Ojca Jana". Ich działania opisane są w książkach
Dionizego Garbacza "Wołyniak" i "Żołnierze Wołyniaka" i płk. Skarbimira Sochy "Czerwona śmierć - narodziny PRL".
Do ważniejszych akcji należy zaliczyć: atak na komendę Gestapo, zamach na komendanta Policji Ukraińskiej Bobaka,
ochrona przed bandami UPA okolicznych wiosek, bitwa o Wiązownicę, bitwa pod Kuryłówką.
Po wyzwoleniu spotkały ich prześladowania ze strony NKWD i UB, tylko nieliczni uciekli za granicę,
najwierniejsi zginęli w potyczkach z UB, zostali aresztowani, przeszli tortury w śledztwach
i otrzymali wysokie wyroki więzienia - jak kapelan partyzantów ks. Henryk Uchman.
"Mewa" został stracony w więzieniu na zamku w Rzeszowie, w przesłuchaniach zakatowano Mieczysława Króla, Aleksandra Probolę.
Lata II Wojny Światowej oraz działalność band UPA spowodowały zniszczenia 75 % zabudowy miasteczka.
Liczba ludności z 2100 w 1939 roku zmniejszyła się do 500 osób.
Po zakończeniu wojny przystąpiono do odbudowy Sieniawy.
. : : : : : : . . : : : : .
|
|