Lea to człowiek ogromnego serca. Był bardzo zasmucony i jednocześnie zdenerwowany tym, co dzieje się na Ukrainie. Chciał pomóc, więc skontaktował się ze wszystkimi pracownikami RS Connect, którzy przekazali pieniądze i inne dary rzeczowe. Dzięki ich pomocy, jak również darowizn klientów, zakupili dary o wartości 10 000 funtów dla uchodźców i żołnierzy z Ukrainy.

Jak do nas trafili? Natknęli się na artykuł o ośrodku kultury polonijnej w Banbury, a ostatecznie otrzymali kontakt do naszej pani sekretarz Barbary Matyi od Magdaleny Kwiecińskiej i Karola Jagusztyna, którzy już wcześniej angażowali się w pomoc kierowaną dla uchodźców i Ukrainy za pośrednictwem naszego samorządu. Zorganizowali transport i ruszyli w drogę do Polski.

Lea, Mike and James – wielkie dzięki za te tysiące kilometrów i Waszą solidarność. Podziękujcie waszym przyjaciołom.

Magdaleno, Karolu – dziękujemy, to od Was zaczęła się nasza polsko-brytyjska współpraca na rzecz potrzebujących.

 

  • Tego dnia zawieźliśmy także zgromadzone koce do Urzędu Marszałkowskiego. Na miejscu był zastępca burmistrza Janusz Świt.

 

  • Z kolei strażacy z OSP KSRG Sieniawa zawieźli duży transport darów do magazynów Urzędu Miasta Przemyśla. Trafią tam, gdzie ta pomoc jest najbardziej potrzebna. Dzięki Chłopaki!

 

 

  • Otrzymaliśmy również informację, że dary z Sieniawy dotarły do obrony terytorialnej Lwowa. Część zostanie wykorzystana na miejscu, reszta pojedzie tam, gdzie toczą się walki.

 

Dziękujemy wszystkim, wszystkim zaangażowanym w pomoc Ukrainie.